Miasta Europy - Strona Główna Strona Główna - MiastaEuropy.pl Centralwings, SkyEurope - MiastaEuropy.pl Tanie linie lotnicze - bilety Tanie hotele i noclegi Relacje z wakacji Mapa Europy - mapa państw i miast w całej Europie Wycieczki - wakacje i wczasy Przewodniki turystyczne Bezdroża i Pascal Zabytki Zdjęcia z podróży - fotografie Kontakt

Muzea i Wystawy



W Salzburgu powstała całkiem nowa atrakcja. Muzeum, które nie jest muzeum...

Pełna inscenizacja jednego dnia z życia miasta w roku 1791. NEXT TO MOZART - powiedzie odwiedzających wprost do trójwymiarowego fantastycznego świata schyłku XVIII wieku. Takie przeżycie chłonąć można wszystkimi zmysłami. I to w sercu salzburskiej starówki. Żadne z miast świata nie opowiada swojej historii z takim uczuciem, nigdzie historia nie znajduje się tak blisko, na wyciagnięcie ręki.


{jgxtimg src:=[images/stories/fotki_artykuly/2007styczen/next-to-mozart.jpg] width:=[200]}



Hofmobiliendepot, czyli ponad 100 klasyków włoskiego design'u wypożyczonych ze stałej wystawy Triennale di Milano, zawitała w Wiedniu.


Narodowe Muzeum Motoryzacji w Beaulieu przygotowuje na październik nową wystawę pod tytułem: "James Bond Experience". Równolegle do premiery nowego filmu o przygodach superagenta "Casino Royale" władze muzeum planują zaprezentować ekspozycję złożoną ze wszystkih dotychczasowych samochodów agenta 007.


Ciekawe Przewodniki
Tanie Przewodniki Turystyczne

Pasażer chce, linie nie mogą..
wtorek, 29 maj 2007
Drukuj E-mail
Pasażer położył swoje walizki na wadze przy odprawie w Nowym Jorku i powiedział do urzędnika:
- Lecę do Los Angeles. Chcę, żeby kwadratowa walizka poleciała do Denver, a te dwie okrągłe do Seattle.
- Bardzo mi przykro, ale nie możemy tego zrobić.
- Dlaczego nie? Zrobiliście tak ostatnim razem.
Na pasie startowym
wtorek, 29 maj 2007
Drukuj E-mail
Samolot stoi na pasie startowym. Wszyscy pasażerowie gotowi, ale maszyna nadal nie startuje. Zniecierpliwieni ludzie nerwowo spoglądają na zegarki. Jeszcze chwila, a samolot będzie opóźniony...
Stewardessa uspokaja pasażerów, mówiąc, że samolot nie startuje, gdyż jeszcze nie ma pilotów. Wreszcie po 10 minutach pasażerowie wyglądają i widza dwóch pilotów idących z laskami dla niewidomych.. Wsiadają oni do samolotu, stewardesa pomaga niewidomym pilotom zająć miejsca w kokpicie, silniki nabierają mocy. Samolot powoli kołuje na koniec pasa startowego, przystaje i rozpoczyna się procedura startu.
Samolot porusza się coraz szybciej po pasie startowym, beton z coraz większą szybkością przemywa się przed oczami pasażerów, ale samolot jakoś się nie odrywa od ziemi.
Pasażerowie widza już zbliżający się koniec pasa i pasażerowie nie wytrzymują, i krzyczą: aaaaaaaAAAAAAhhhhHHAHH! I w tym momencie samolot wzbija się w gorę.
Pierwszy pilot mówi do drugiego:
- Jasna dupa Krzysiek!!! Jak kiedyś nie krzykną to się zabijemy ..
Kanada kontra Stany Zjednoczone
środa, 23 maj 2007
Drukuj E-mail
Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmolada i coś tam jeszcze), przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
- To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrajamy, zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na croissanty i sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie Amerykanin, żując swoja gumę.
- Kanadyjczyk nic.
- A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na dżem I sprzedajemy do Kanady. I dalej żuje gumę.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
- No oczywiście.
- A z prezerwatywami, co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy do USA...
Specjalny gość
piątek, 18 maj 2007
Drukuj E-mail
Wchodzi do hotelu zmęczony podróżą gość.
Staje przy recepcji i mówi:
- Rezerwowałem u was miejsce - moje nazwisko Pstrąg Lucjan.
- Zgadza się! - Mamy dla pana pokój z bieżącą wodą.
Na przejściu w Hrebennem
poniedziałek, 14 maj 2007
Drukuj E-mail
Na przejście graniczne w Hrebennem zajeżdża czarny Mercedes 600.
Wysiada młody facet w czarnym garniturze i otwiera bagażnik. Podchodzi do
niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
- Narkotyki? Broń? Dewizy?
- Oczywiście - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawartość waliz. Pierwsza wypełniona po
wierzch foliowymi torebeczkami z białym proszkiem, druga pełna kałachow, w
trzeciej równo poukładane paczki 100 dolarowych banknotów.
- To wszystko pana? - pyta gościa
- Nie - odpowiada młody czlowiek - to jest pana, moje jest w tamtym Tirze
Złe maniery
poniedziałek, 14 maj 2007
Drukuj E-mail
Przychodzi klient do restauracji na obiad. Zjada zupę i strasznie przy tym siorbie. Zjada drugie danie i bardzo przy tym mlaska. Zdenerwowany kierownik eleganckiej restauracji wystawia mu następujący rachunek, aby zniechęcić do przychodzenia do jego lokalu w przyszłości:
- Zupa - 20 zł, siorbanie 30 zł, drugie danie 40 zł, mlaskanie 60 zł. Nietypowy konsument uważnie przeczytał rachunek, wyjął 200 złotych i mówi do kelnera:
- Reszty nie trzeba, zaraz będę pierdział.
Układ z marynarzem
sobota, 12 maj 2007
Drukuj E-mail
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo. Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryje, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone...
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedna szanse i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan. - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, ze jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin....
Możliwość
czwartek, 10 maj 2007
Drukuj E-mail
Pewne małżeństwo jechało samochodem z Krakowa do Gdańska. Po kilku godzinach jazdy obydwoje byli zmęczeni i razem zdecydowali zatrzymać się w jakimś hotelu na kilkugodzinny odpoczynek, a właściwie na sen. Po kilku godzinach postanawiają dalej jechać i proszą o rachunek za wynajem pokoju. Ku ich zdziwieniu rachunek opiewa na zawrotna sumę 1500zł. Recepcjonista twierdzi że to jest standardowa stawka za wynajem. Małżeństwo chce rozmawiać z dyrektorem hotelu. Dyrektor spokojnie wysłuchuje zażaleń i stwierdza, że hotel jest wyposażony w kilka basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium, wszystko to było dla nich dostępne w ramach pobytu.
- Ale my z tego nie skorzystaliśmy!
- Ale mogliście państwo i za to proszę zapłacić.
Facet w końcu poddaje się i postanawia zapłacić. Wyciąga z portfela 500zł i wręcza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 500zł.
- Zgadza się. Obciążyłem pana 1000zł za przespanie się z moją żoną.
- Ale ja nie spałem z pana żoną!
- Cóż, była tu, mógł pan...
Keja
środa, 09 maj 2007
Drukuj E-mail
Jako żeglarka pasjonatka, dość często bywam na Solinie. Bliżej mam niż na mazury... Cisza i spokój tam panują, to czemu nie.
Jeden w wypadów. Odpoczywamy sobie po ciężkiej nocy na kei... Słoneczko świeci, ptaszki świergolą, jakby nie tupot przysłowiowych mew po deskach, to by był raj.
Z daleka płynie dezeta (jakkolwiek się to pisze). Dla niewtajemniczonych: duża łódź ciężka, prawie że opancerzona. Na kursach żeglarskich pływaliśmy na niej, jak nie wiało na żaglach, jak wiało na wiosłach - ot tak dla urozmaicenia.
No i płynie sobie ta dezeta, zbliża się... Na pokładzie załoga doświadczonych żeglarzy. Przewodzi im kapitan żeglugi, prawdziwy wilk morski na emeryturze, co to swoje kilometry, różnymi jednostkami pływającymi, po morzu zrobił.
Mają już całkiem niedaleko... i nadal płyną na pełnych szmatach.
Dość mocno wieje... Na twarzach załogi lekka panika, ale kapitan rozkazu nie daje, to się nie ruszają.
W końcu jakieś 3 metry od kei... Kapitan zaciąga się papierosem i nienerwowo wydaje komendę:
- CAŁA WSTECZ...
Keja została odbudowana.

Znalezione na www.joemonster.org
Życzliwy turysta
sobota, 05 maj 2007
Drukuj E-mail
Idzie sobie turysta przez halę, patrzy, a tu juhas owieczkę stuka.
- Co też wy juhasie, zgłupieliście? W Zakopanem tyle piknych kobitek, a wy tu owieczkę dupczycie?
- A poszedłbym do Zakopanego, ino mi nie ma kto owiecek popilnować! - wyjaśnił juhas.
Turysta był swój chłop i podjął się popilnować owieczek...
Juhasowi trochę zeszło, więc turysta z nudów postanowił spróbować, co też ten juhas widział w tej owieczce. No i właśnie stuka sobie jedną, a tu wraca juhas i pyta ździebko zdziwiony:
- Co też wy panocku, zgłupieliście? Tyle piknych owiecek wokoło, a wy barana dupcycie?
Przed katastrofą
czwartek, 03 maj 2007
Drukuj E-mail
Stewardessa dostała polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, ze samolot ma awarie i za kilka chwil się rozbije. Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadaja:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosa i zamachaja do mnie.
Pasażerowie podnosza paszporty w gore i radosnie machaja
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głowa, rolujemy... ciasniutko, ciasniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijaja dokumenty,ciasniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w tyłek, żeby zwłoki dało się łatwo zidentyfikować...
Kartofle
piątek, 20 kwiecień 2007
Drukuj E-mail
Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków, nadszedł czas sadzenia ale jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła telegran do syna do więzienia:
"Drogi Abdulu,
Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków ale ja już jestem po prostu za stary żeby przekopac pole i pozasadzać sadzonki. Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł.
Kochjący cie ojciec Muhammad."
Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia: "TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!"
Pięć minut po telegramie przyjeżdża 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa tygodnie nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali. Na następny dzień przychodzi telegram:
"Drogi Ojcze,
Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie mogłem.
Kochający cię syn Abdul."


Wielbłąd
piątek, 06 kwiecień 2007
Drukuj E-mail
W kawiarence na obrzeżach Sharm El Sheikh dwóch Arabów sączy leniwie coca colę. Nagle widzą znajomego prowadzącego wielbłąda. Wielbłąd ma dwie nogi w gipsie, zabandażowaną głowę i w ogóle całe ciało pokryte dziesiątkami plastrów.
- Ty - pyta jeden z Arabów - Co Ahmed zrobił z tym zwierzakiem?
- Nic. - odpowiada drugi - To jego żona uczy się kierować.
Spokojny lot
czwartek, 29 marzec 2007
Drukuj E-mail
Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom:
- Panie i Panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i... o Boże!...!!

Po chwili nerwowej ciszy intercom odzywa się znowu:
- Panie i Panowie, najmocniej przepraszam, jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów:
- To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich....
Tajga
czwartek, 29 marzec 2007
Drukuj E-mail
Wycieczka w tajdze, nagle wyskakuje tygrys
- Spokojnie, bez paniki! Tygrys jest syty, mówi przewodnik.
- ???? a skąd pan wie ?
- Od pół godziny nie widziałem Kowalskiego...
Człowiek do wszystkiego...
poniedziałek, 12 marzec 2007
Drukuj E-mail
Mr Carlson pracował na niewielkim lotnisku w australijskim outback´u. Był tam człowiekiem do wszystkiego. Zajmował się głównie przeładunkiem bagaży, ale był też odpowiedzialny za czystość na terenie lotniska. W któryś piątek zachorował jego kolega odpowiedzialny za odprawy, a na dodatek Mr Carlson udawał się sam ostatnim samolotem na zasłużony odpoczynek do Sydney. Roboty było więc co niemiara.
W ubraniu roboczym, pamiętającym poprzednie pięć ciężkich dni, Mr Carlson dokonał odprawy 25 pasażerów, skierował ich do odpowiednich pomieszczeń, zamknął halę odpraw (wcześniej ją z grubsza pozamiatał), zebrał bagaże i pocztę, zawiózł je elektrycznym samochodem do czekającej już maszyny, rozładował, następnie otworzył halę odlotów i po ponownym sprawdzeniu dokumentów, podprowadził pasażerów pod schody wiodące do maszyny.
Następnie szybko wrócił do sali odlotów, gdzie z braku czasu opróżnił jedynie popielniczki.
Mimo pośpiechu nie był już w stanie się przebrać, więc jedynie z six-pack´iem piwa Foster pod pachą zdążył w ostatniej chwili dobiec do samolotu.
Po zamknięciu ciężkich drzwi i przywitaniu ze stewardesami Mr Carlson, brudny i zmęczony ruszył w poszukiwaniu wolnego miejsca. Po drodze zatarasowała mu przejście jedna z pasażerek. Strach mieszał się w jej oczach z determinacją. Bardziej wysyczała niż powiedziała:
- Obserwowałam Pana przez cały czas. Jak Pan ma teraz jeszcze zamiar usiąść za sterami, to ja wysiadam!
Sylwester
sobota, 10 marzec 2007
Drukuj E-mail
3 stycznia. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
Jeden z nich wzial‚ pudelko kart i przylaczyl się do przyjaznej gry, która jest poker. - Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy
- A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego. A co ty robiłeś ? - pyta trzeciego
- A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego coście przynieśli
Szczoteczka
czwartek, 22 luty 2007
Drukuj E-mail
Tata mojego znajomego, odbywał podróż nocnym pociągiem. Niby nic szczególnego, ale zachciało mu się wieczornej toalety. Dotarł do klopa, a tu zonk - zapomniał ręcznika. Jako, że noc, wszyscy śpią, zostawił klamoty i poszedł do przedziału. Z kimś tam pogadał i wraca do klopa. I tu wielkie zdziwienie. Jakaś babuleńka zajęła mu miejscówkę i myje swe zębiska. Tu jeszcze większe zdziwienie myje zęby jego szczoteczką... Nawiązał się nerwowy dialog:
- Pani, co pani robi???
- Zęby myję - odparła rezolutnie kobiecina.
- Ale to moja szczoteczka!!!
- Pana? - tu się zmieszała - Ja przepraszam, myślałam że to taka... eee... pociągowa...
Kraków ma klasę
sobota, 10 luty 2007
Drukuj E-mail
- Co tam u Ciebie stary? - pyta kumpel kumpla.
- Wyobraź sobie, moja teściowa była na wycieczce w Krakowie i przejechał ją tramwaj.
- Taaak... - kumpel kiwa głową ze zrozumieniem - Kraków zawsze miał klasę...
Ciekawe Miasta
Mapy miast i państw Europy
Mapa Krakowa | Mapa Wrocławia | Mapa Gdańska | Mapa Poznania | Mapa Gniezna | Mapa Gdyni | Mapa Katowic | Mapa Kielc | Mapa Lublina | Mapa Szczecina | Mapa Warszawy | Mapa Amsterdam | Mapa Ateny | Mapa Barcelona | Mapa Berlin | Mapa Bruksela | Mapa Dublin | Mapa Edynburg | Mapa Florencja | Mapa Kolonia | Mapa Londyn | Mapa Manchester | Mapa Neapol | Mapa Paryż | Mapa Praga | Mapa Rzym | Mapa Wenecja | Mapa Wiedeń | Mapa Wilno | Mapa Zagrzeb

Mapa Albanii | Mapa Anglii | Mapa Austrii | Mapa Belgii | Mapa Białorusi | Mapa Bośnii | Mapa Bułgarii | Mapa Chorwacji | Mapa Czech | Mapa Danii | Mapa Estonii | Mapa Finlandii | Mapa Francji | Mapa Grecji | Mapa Hiszpanii | Mapa Holandii | Mapa Litwy | Mapa Łotwy | Mapa Macedonii | Mapa Niemiec | Mapa Norwegii | Mapa Polski | Mapa Portugalii | Mapa Rumunii | Mapa Serbii | Mapa Słowacji | Mapa Szwajcarii | Mapa Szwecji | Mapa Ukrainy | Mapa Węgier | Mapa Włoch | Mapa Mołdawii

Ostatnio Dodane Zdjęcia

Katedra w Palmie
Katedra w Palmie
czekuch

Darmowy Biuletyn

Chcesz być na bieżąco?





  

Humor turystyczny

Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków, nadszedł czas sadzenia ale jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła telegran do syna do więzienia:
"Drogi Abdulu,
Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków ale ja już jestem po prostu za stary żeby przekopac pole i pozasadzać sadzonki. Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł.
Kochjący cie ojciec Muhammad."
Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia: "TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!"
Pięć minut po telegramie przyjeżdża 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa tygodnie nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali. Na następny dzień przychodzi telegram:
"Drogi Ojcze,
Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie mogłem.
Kochający cię syn Abdul."



Polecamy Strony